19 sierpnia

Ubezpieczenia, odszkodowania…

Ubezpieczenia

Kwestia ubezpieczenia na wypadek klęski żywiołowej stała się palącym problemem w 1997 roku, kiedy wielu poszkodowanych przez powódź nie otrzymało większego wsparcia, z powodu braku ubezpieczenia. Wówczas okazało się jak bardzo to może być istotne. Kwota, którą musimy przeznaczyć na ubezpieczenie nie jest duża w porównaniu z tym, co możemy otrzymać, gdy dotknie nas nieszczęście. Warto więc się zastanowić zanim odmówimy naszemu ubezpieczycielowi. Ważne też by przed podpisaniem dokładnie przeczytać umowę i upewnić się, że zawiera ona dokładnie wszystko to, o co nam chodziło. Klęski żywiołowe, których w tym roku doświadczyli mieszkańcy różnych części świata przekonują, że lepiej dmuchać na zimne. Jeśli więc mieszkamy na terenach zalewowych lepiej ubezpieczyć się od następstw powodzi, gdy mamy uprawy blisko lasów dobrze ubezpieczyć je od pożaru. Idąc za tym schematem i dodając do niego te najpowszechniejsze wypadki, jak uderzenie pioruna czy wichury, jesteśmy w stanie zabezpieczyć swoje mienie tak, że w razie nieszczęścia nie pozostaniemy bez pieniędzy.

Odszkodowania

W społeczeństwie ciągle pokutuje opinia, że jak trzeba nas ubezpieczyć, to ubezpieczyciel nie spocznie dopóki nie podpiszemy umowy. Natomiast, gdy spotyka nas jakiś wypadek i trzeba by nam wypłacić odszkodowanie sprawa nie jest już tak nagląca. Nie do końca jest to zgodne z prawdą. Wyobraźmy sobie na przykład kilka wsi przez które przetoczył się huragan. Zniszczeń jest całe mnóstwo, osób poszkodowanych też. Zapewne wszystkie chciałyby odzyskać choć część swojego mienia. Ubezpieczyciel nie może jednak wypłacać pieniędzy na słowo honoru, potrzebuje dowodów. Musi więc na miejsce wysłać rzeczoznawcę, który oceni zniszczenia. Poza tym, jeśli więcej osób jest dotkniętych skutkami klęski żywiołowej, również prace biurowe i administracyjne się nawarstwiają. Stąd wynikają opóźnienia. Może się też oczywiście zdarzyć, że firma ubezpieczająca faktycznie ociąga się z wypłatą odszkodowań. Wówczas możemy skorzystać z usług firm pośredniczących w odzyskiwaniu należności. Tylko w tym wypadku trzeba sprawdzić wiarygodność takiej instytucji oraz dokładnie przeczytać umowę aby nie okazało się, że właściwie to się nie opłaci, bo firma w nagrodę bierze 50% prowizji.

14 sierpnia

Pomocy!

Służby ratownicze

Klęski żywiołowe nie zdarzają się na szczęście nagminnie. Jeśli jednak już się zdarzą, mało kto ma kompetencje ku temu, by wiedzieć jak sobie z nimi radzić. Dlatego lepiej w takich sytuacjach nie udawać mądrzejszego niż się jest i dla bezpieczeństwa ogółu pozostawić radzenie sobie z nieoczekiwaną, kryzysową sytuacją właściwym służbom. To znaczy komu? Zależnie od tego, co się dzieje, może to być straż pożarna, policja, służby porządkowe, służby medyczne, a czasami wojsko. Oni z pewnością lepiej wiedzą, co powinno się robić w jakiej kolejności i gdzie. Dla przeprowadzenia sprawnej akcji ratunkowej, po prostu trzeba im ułatwiać działania. Nie oznacza to oczywiście heroicznej walki o tytuł lokalnego bohatera. Należy po prostu wykonywać polecenia właściwych służb, ufając że mają one znacznie większe doświadczenie w takich stacjach niż poszkodowani. Pozostawienie walki z żywiołem i jego skutkami w gestii służb ratowniczy będzie z pewnością najlepszym rozwiązaniem. W końcu lepiej zadzwonić pod 112 i poprosić o pomoc, niż na przykład dać się porazić prądem przy próbie wyciągania samochodu spod przywalającego go słupa wysokiego napięcia.

Pomoc poszkodowanym

Klęska żywiołowa może dotknąć praktycznie każdego, może więc być i naszym udziałem. Dobrze o tym pamiętać. Gdy słyszymy informacje o ludziach, którzy stracili wszystko, na co przez całe życie pracowali, nie pozostawajmy obojętni. Oni potrzebują pomocy, nie powinni pozostać sami w swoim nieszczęściu. Pomóc w takiej sytuacji możemy na wiele sposobów. Najprostszym jest wysłanie smsa, z którego dochód jest przeznaczony dla poszkodowanych. Do tego nie musimy robić niemal nic. Możemy też wysłać pieniądze na konkretne konto czy ofiarować je w czasie prowadzonej zbiórki. Jeśli mamy jakieś rzeczy w dobrym stanie, które mogłyby się przydać osobom poszkodowanym, również możemy je oddać. Gdy mamy więcej czasu i czujemy się na siłach, możemy też pomóc zupełnie bezpośrednio i zgłosić się do właściwych służb, które organizują akcje porządkowe lub pracują nad odbudową i remontem budynków. Sposobów pomocy jest dużo, tylko od nas zależy, który wybierzemy, ważne abyśmy nie pozostali obojętni wobec cudzego nieszczęścia.

9 sierpnia

Powodzie i huragany

Powodzie

W ostatnich miesiącach powodzie szczególnie doświadczyły Polaków. Wielu straciło dobytek, na który pracowali całe życie. Chociaż formalnie nie ogłoszono stanu klęski żywiołowej, faktem jest, że miał on miejsce. Natura zaatakowała z ogromna siłą pozbawiając mienia, a w niektórych przypadkach nawet zdrowia i życia. Trudno sobie wyobrazić, co czuje osoba, która straciła wszystko w wyniku powodzi. To, co zabrała woda, to nie tylko majątek, to również poczucie bezpieczeństwa, stabilność, spokój i normalność. Nim na terenach powodziowych wszystko wróci do normy, minie jeszcze wiele czasu. W ciągu kilku miesięcy niektóre tereny zostały zalane więcej niż raz. Trudno stwierdzić jak będzie w przyszłości. Optymiści twierdzili, że powódź z 1997 roku już się nie powtórzy. Niestety nie mieli racji, żywioł wrócił i to ze zdwojoną siłą. Warto mieć w pamięci tę gorzką lekcję. Być może nie wszystkiego da się uniknąć, ale z pewnością można zminimalizować ryzyko, rozważnie przywracając wszystko do porządku, a może nawet zmieniając miejsce zamieszkania.

Huragany

Znamy je świetnie z filmów katastroficznych, takich jak choćby słynny „Twister”. Huragany. Piękne, widowiskowe? Przede wszystkim niebezpieczne. W odróżnieniu od wylania rzeki czy wybuchu wulkanu mogą dotknąć każdego. Jak się okazuje, dotyczy to również naszego klimatu. Szczególnie w sezonie letnim mogą się zdarzyć tego rodzaju zjawiska atmosferyczne. W ekstremalnych sytuacjach huragan może zrównać wszystko z ziemią. Najczęściej jednak niszczy drzewa, ogrodzenia i dachy. Dlatego warto wypracować sobie pewne nawyki, które mogą w razie klęski pomóc nam zachować mienie, a czasami i życie. Zawsze, gdy wychodzimy dokładnie zamykajmy okna i drzwi, nie tylko domu, ale też garażu i budynków gospodarczych. Dobrze też pamiętać o tym, by nie pozostawiać na zewnątrz – o ile to tylko możliwe – rzeczy, które mogłyby zostać zniszczone przez gwałtowny wiatr. Dotyczy to  zarówno dużego parasola ogrodowego, który może się nie tylko zniszczyć, ale i stanowić niebezpieczeństwo, jak i samochodu, który mimo posiadanego garażu parkujemy pod drzewem.