2 grudnia

Pożar, powódź

Pożar

Pożary zdarzają się w ostatnich latach bardzo często z uwagi na anomalia pogodowe. Dziwną sprawą było wystąpienie pożarów w okolicach Moskwy z powodu wysokich upałów w ciągu ostatniego lata. Dym utrzymywał się na tyle, że mieszkańcy wychodząc z domu, mogli uczynić to wyłącznie przy użyciu odpowiedniej maski. Reszta pozostawała w swoich mieszkaniach i właściwie w jakiś sposób się dusiła, bo okna przecież otworzyć nie mogła ze względu na duże ilości substancji wydzielających się z ognia zawartych w tym czasie w powietrzu. Pożary zdarzają się też często wiosną, gdy jacyś nieodpowiedzialni ludzie podpalają łąki, bo myślą, że w taki oto sposób pomogą po zimie otaczającemu ich środowisku wyglądać lepiej. Żadna z tych osób nie pomyśli natomiast, ile stworzeń zabija, wypalając trawę, nie mówiąc już o innych szkodach, jakie stwarza pobliskim skupiskom mieszkaniowym i lasom. Od palącej się łąki może zapalić się pobliski dom lub stodoła, a zazwyczaj do takich sytuacji dochodzi na wsi. Stratami mogą być nie tylko ofiary w postaci ludzi, ale i bydła.

Powódź

Powódź to szczególnie drażliwy temat wśród Polaków, ale i innych narodów na świecie. Polacy pamiętają szczególnie jedną z powodzi zwaną Powodzią Tysiąclecia z 1997 roku, kiedy pod wodą znalazło się ogromna część terytorium Polski, Austrii, Czech i Niemiec. To wydarzenie pamiętają ci, stali się ofiarą tej klęski. Ludzie zostali bez domów, a ci których dobytek jakimś cudem ocalał kilka lat remontowali pomieszczenia swoich domów. Najgorszą kwestią w przypadku klęsk żywiołowych w Polsce są opłakane zapomogi w naprawdę czasem niewielkich ilościach. W mediach tylko dużo się mówi o tym, jak polski rząd jest wspaniałomyślny, jak pomaga i ile przeznacza na pomoc powodzianom. Jaka jest jednak prawda wiedzą tylko ci, którzy bezpośrednio doświadczyli tej pomocy. Często spotykamy się z odruchami wyjątkowej dobroci ze strony tych, po których nawet byśmy się nie spodziewali takiego działania. Zdarzają się takie sytuacje, że zupełnie obcy ludzie przychodzą do nas z kopertami i pomagają kwota pieniężną, jaką posiadają, czyli z ewangelicznym wdowim groszem.

20 lipca

Co gorsze: pożar czy trzęsienie ziemi?

Pożar

Trawi wszystko, co spotka na swojej drodze, bez względu na materię. Zostawia tylko zgliszcza. Co? Ogień oczywiście. Nie pozostawia nic. Wielu ludzi ginie w takich sytuacjach. Najgorsze są pożary lasów, które pochłaniają wiele ton drzewa, małych i większych zwierząt. Z ogniem jest bardzo ciężko walczyć, bowiem jest to żywioł gwałtowny, który szybko przechodzi przez kolejne miejsca i pozostawia za sobą tylko popiół. Zwykle ogień wybucha pod wpływem bardzo upalnej pogody, kiedy to w lasach poziom wilgoci jest bliski zera. Często z ogniem trzeba walczyć z powodu nieuwagi człowieka, który na przykład doprowadzi do zapruszenia iskier. Tragedia gotowa. Od tej klęski żywiołowej można w pewien sposób się uchronić, będąc przede wszystkim uważnym, a także ubezpieczając swój dobytek. Ogień jest jednak jednym z najgwałtowniejszych, najstraszniejszych żywiołów, po którym zwykle już nic nie da się uratować. Pożary zdarzają się jednak niestety coraz częściej – należy stale o tym pamiętać.

Trzęsienie ziemi

Trzęsienia ziemi nie zdarzają się w Polsce, ale są przyczyną tragedii w wielu innych krajach na całym świecie. Problem w tym, że człowiek w żaden sposób nie może nad tym problemem zapanować, w żaden sposób z nim walczyć. Wiedza o tym, że może przydarzyć się taka sytuacja zdaje się być bezużyteczna. Ale to nieprawda – ludzie mogą przynajmniej próbować chronić swoje życie, zdrowie. Zwykle zniszczenia domostw są nieuniknione. Można ubezpieczyć swój dobytek, specjalnie go zabezpieczyć, ustawić sprzęty tak, aby jak najmniej ucierpiały podczas trzęsienia ziemi. Niestety klęska żywiołowa, która wydarzy się w spokojnym życiu rodziny na długo pozostaje w ich pamięci. Pozostawia traumatyczne przeżycia i wiele obaw. Wszyscy obawiają się tego, że sytuacja taka może się powtórzyć. Ciężko powrócić do spokojnego życia z myślą o tym, że klęska żywiołowa jest realnym zagrożeniem. Trzęsienia ziemi są zatem strasznym przeżyciem – te klęski żywiołowe na szczęście nie zdarzają się często i nie mają dużego zasięgu. Silne trzęsienia zdarzają się bardzo rzadko.